czwartek, 6 marca 2014

Nowa miłość : Chanel illusion d'ombre

Oczywiście do perfumerii weszłam z zamiarem zrobienia całkiem innych zakupów i cień Chanel nie był na tej liście, ale po przetestowaniu nie mogłam mu się już oprzeć. W moje ręce wpadł odcień 81 Fantasme (opalizująca biel), który kupiłam z zamiarem rozświetlania nim innych cieni. Jak się okazało, pięknie wygląda także solo.





Z początku przeraziła mnie konsystencja, jestem zwolenniczką suchych cieni a tutaj jakaś pudrowo-kremowo-gąbczasta. Bałam się że się będzie rolować jak się go nałoży solo i tutaj też niespodzianka! Cały dzień w nienaruszonym stanie na powiekach ! I jest po prostu prześliczny, mieni się naprawdę elegancko, nie jak  bazarowy brokatowy cień, tylko tak "szlachetnie" ;) Gdyby nie cena, już miałabym jeszcze dwa z kolekcji  Emerveille i Mirifique, ale 140zł za jeden cień skutecznie mnie na razie powstrzymuje ;)

I Fantasme w roli głównej w wersji  dziennej i wieczorowej:




8 komentarzy:

  1. Drogi ale to Chanel ;) Ale za taki cień ja też bym dała 140 zł. ;)

    Zapraszam do mnie i pozdrawiam ;) Zuzia♥
    http://funandfashion98.blogspot.dk/

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam taki właśnie efekt na oczach:):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Łał ! Cudownie wygląda ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow! Oczy wyglądają cudownie! Jestem pod wrażeniem

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)