środa, 26 lutego 2014

Lekko przydymiony brązem makijaż na codzień

Jest to mój ulubiony sposób malowania oczu  rano, kiedy nie mam dużo czasu ani weny.

Czyli krótko w fotostepach makijaż w beżach i brązie. Nie zabrakło również kreski:)
Dla wzmocnienia efektu i jeszcze mocniejszego "otwarcia oczu" doklejamy delikatne rzęsy w pasku.

 1. Na bazę pod cienie aplikujemy jasnobeżowy połyskliwy cień
 2. Zaznaczamy dosyć szeroko załamanie powieki brązem o miedzianym połysku. Granice delikatnie blendujemy.

 3. Tuż powyżej nakładamy jaśniejszy karmelowy odcień brązu (możemy użyć też bronzera do twarzy)

 4. Ciemnoszarym cieniem akcentujemy zewnętrzny kącik oka na górnej i dolnej powiece.

 5. Malujemy kreskę eyelinerem i zaznaczamy brwi.

 6. Doklejamy delikatne rzęsy a linię wodną zaznaczamy mleczną kredką




5 komentarzy:

  1. Też lubię takei oczko na co dzień :) PS: Widze , że masz ten sam patent na rzęsy z inglota tzn tak naprawde sa one na dolna powieke ale kleisz je na gorna jak ja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dolną to one się ewentualnie do sesji nadają, strasznie sztuczny efekt ;)

      Usuń
  2. Uwielbiam takie delikatne makijaże:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny makijaż, bardzo Ci pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękny! Podziwiam talent, ja nie potrafię się tak perfekcyjnie pomalować :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)