czwartek, 4 kwietnia 2013

Nowości : Baza Artdeco i błyszczyk Bourjois

Aj te darmowe zaproszenia na makijaż w Douglasie... lista moich "must have" okrutnie urosła...
Na szybko kupiłam bazę, którą już dawno chciałam wypróbować, jest to baza pod cienie do powiek ArtDeco oraz błyszczyk dający efekt lustrzany marki Bourjois.




Artdeco eyeshadow base -  37zł /5ml

Zapobiega zbijaniu się cieni w załamaniach powiek, sprawia, że stają się wodoodporne.
Cienie lepiej się rozprowadzają, mają intensywniejszy odcień i utrzymują się dłużej.
Opuszkiem palca równomiernie nakładaj cienką warstwą na całą powiekę.



Już po kilku użyciach mogę stwierdzić że będzie to mój ulubieniec wśród baz pod cienie. Jak dla mnie wygrywa nawet z kilkukrotnie droższą Urban Decay, z którą się nie polubiłam od pierwszego użycia. Baza jest cudownie kremowa, bardzo dobrze rozprowadza się na powiece, ma delikatny pudrowy zapach - mi się podoba. Na początku nie widziała mi się obecność drobinek, bo nie zawsze chcę połysk na oku ale po nałożeniu wcale nie są widoczne. Świetnie podbija kolor cieni, trzyma się cały dzień bez rolowania na powiece. No jak na razie same ochy i achy z mojej strony :)

Po lewej zielony cień na Artdeco i po prawej solo


Bourjois, Effet 3D Volume & Shine Elixir Gloss 32zł/ 5.7ml

Nowa formuła błyszczyków Effet 3D została wzbogacona w mikrocząsteczki wosku, które dodają ustom blasku. Dodatkowo 92% elementów nawilżających i ochronnych, działają niczym balsam, który chroni i nawilża przez 8 godzin.
Formuła błyszczyków, dzięki witaminie C i E oraz wzbogaceniu w kompleks minerałów, zachowuje swoje właściwości antyoksydacyjne i łagodzi wrażliwość ust czyniąc je niezwykle delikatnymi.
Nie zawiera parabenów, dzięki niej usta są błyszczące, nabierają objętości.
Błyszczyki EFFET 3D nadają uczucie komfortu i gwarantują długotrwałe nawilżenie.
Lśniący eliksir - wspaniała kombinacja żelu powiększającego usta i mikrocząsteczek wosku. Płynna, lekka, nie klejąca się konsystencja, która skupia światło i odbija je aby zapewnić optymalny efekt.
Idealnie pokrywa usta, na nowo je rzeźbi i intensywnie rozjaśnia kolorami wibrującymi lub subtelnymi, odcieniami kryształowymi lub perłowymi, cekinowymi lub przeźroczystymi.
Usta natychmiast nabierają objętości, są pełne i błyszczące, po prostu seksowne.
Ta zmysłowość została wzmocniona owocową nutą zapachową czerwonych owoców (jeżyna, malina i czarna porzeczka).





Mam kolor nr 51 Rose chimeric i był to kolejny udany zakup, mimo że wzięłam kolor w ciemno już przy kasie bo załapałam się na promocję. Delikatny zapach, kolor pastelowy i prawie niewidoczny. Bez żadnych drobinek (ale ja wolę bez ), faktycznie daje lustrzany efekt. Usta po nim jeszcze długo po "zjedzeniu" są miękkie. Lubię też pędzelki w błyszczykach tej firmy.


Efekt po nałożeniu cienkiej warstwy na usta:



5 komentarzy:

  1. Świetny błyszczyk - jednak dobrze, ze wzięłaś w ciemno kolor ^.^

    OdpowiedzUsuń
  2. o bazie słyszałam dużo dobrego, muszę kiedyś wypróbować. a błyszczyk ma śliczny odcień;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Błogosławieństwo Pana nad tym blogiem!

    OdpowiedzUsuń
  4. Też dużo nasłuchałam się o tej bazie :) Chyba zdecyduję się na jej zakup. :)
    Ale intensywny kolorek włosów! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowana różnica kolorów z Artdeco:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)