wtorek, 19 marca 2013

Porządki w kufrze z Glamboxami

Nabyłam dwa wzory. Ornament i kwiat czerwony (który w rzeczywistości jest różowy). Do tego jedną podkładkę magnetyczną do podklejenia aluminiowych wyprasek. Koszt jednego dużego GB to 33zł + przesyłka.

I jestem mega zadowolona z siebie, bo nie zniszczyłam aż tak wielu cieni podczas depotowania ich z opakowań pojedyńczych i podwójnych, które robiły mi chaos w kufrze. Nie wspominając już o tym,  że były ciągle "za daleko", a potrzebny kolor ciężki do odnalezienia wśród innych. A teraz jest poukładane:]







Efekty mojej kilkugodzinnej zabawy:)


Widać kilka uszczerbków, ale nic się nie posypało w całości na szczęście.
Wkłady  INGLOT, Kryolan, JOKO, W7, Miyo

7 komentarzy:

  1. chyba też muszę pomyśleć o takich paletkach ;) świetnie Ci to wyszło! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. oj, chyba mnie skusiłaś, dawno powinnam to zrobic...

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam te paletki, ale muszę poszukać czegoś innego, nadruki się pozdzierały, i czasem cienie mi w nich latają i się niszczą, zwłaszcza jak ciągnę kufer po jakimś dziurawym chodniku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam że któraś z partii była wadliwa i nadruki się zdzierały, mam nadzieję że z moimi będzie już wszystko ok. Zobaczymy..

      Usuń
  4. Dobra rzecz mieć tak wszystkie cienie w jednym miejscu. Sama po sobie wiem że jak są tak pojedynczo je ma to o wielu sie zapomina. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. musze sobie sprawic takie schowaczki;]

    OdpowiedzUsuń
  6. muszę się keidyś w niego zaopatzyć ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)