czwartek, 17 stycznia 2013

Wcierki z Kozieradki na wypadanie włosów

Kolejnym cudeńkiem dla wypadających włosów (z metod naturalnych) jakie opiszę są nasiona Kozieradki.
W swoich zbiorach ziołowych od dawna miałam kozieradkę, ale wcześniej nie wiedziałam że może ona być ratunkiem na wypadanie włosów.



Oto co pisze producent na opakowaniu jakie znajduje się w moim posiadaniu:

Wskazania do stosowania: Zewnętrznie w postaci ciepłych okładów w stanach zapalnych skóry, jako środek  zmiękczający, powlekający i ułatwiający gojenie. Doustnie jako pobudzający łaknienie.
Przeciwwskazania: Nie znane
Działania niepożądane: Po kilkukrotnym zastosowaniu zewnętrznym mogą wystąpić niepożądane reakcje  skórne.
Sposób stosowania i droga podania: Zewnętrznie na skórę: 50g (1 opakowanie) rozdrobnionych nasion  gotować z 250 ml wody przez 5 minut. Otrzymaną papkę stosować jako wilgotny ciepły okład (kataplazm) 2 – 3 razy dziennie. Doustnie: 1 płaską łyżeczkę (2,0g) rozdrobnionych nasion przyjmować 3 razy dziennie, przed posiłkami jako środek pobudzający łaknienie.
Warunki przechowywania: Przechowywać w temperaturze nie wyższej niż 30°C, chronić od światła,wilgoci i wpływu obcych zapachów. Przechowywać w miejscu niedostępnym i niewidocznym dla dzieci.


Jak widać z opisu nie wynika jakoby miało to działać tak cudownie na nasze cebulki. Co do działań niepożądanych u siebie ich nie zauważyłam.

By przygotować wcierkę z Kozieradki należy zalać w szklance  dwie łyżeczki zioła wrzątkiem i odstawić do ostygnięcia. Można przechowywać w lodówce, ponieważ ten wywar wcieramy w skalp kilka razy dziennie (2-3 razy najlepiej na początku kuracji, później można zmniejszyć częstotliwość do 1-2 razy). Po około tygodniu powinny pojawić się pierwsze efekty w postaci zmniejszonego wypadania (widziałam po sobie, efekty gołym okiem można zaobserwować).

Drugim sposobem (wynalezionym na stronie dobra-rada.pl)  jest zalanie trzech dużych łyżek nasion wodą(150 ml) i zagotowanie. Po wystygnięciu wcieramy we włosy i skórę głowy, owijamy folią spożywczą na trzy godziny a potem płuczemy je w wywarze z łopianu (myślę że i bez tego kroku kuracja będzie skutkować). Ten drugi sposób najlepiej stosować minimum raz w tygodniu.

Ponoć Kozieradka dobrze też działa na wszelkie wypryski na skórze, co już prędzej można wywnioskować z opisu producenta, ale tego nie miałam możliwości jeszcze sprawdzić.

Uważam, że warto spróbować powalczyć z wcieraniem Kozieradki, kiedy inne metody na wypadanie włosów zawodzą, ponieważ kuracja ta kosztuje kilka złotych i jest dostępna w każdym sklepie zielarskim.

11 komentarzy:

  1. Brzmi ciekawie i prosto :) ale i tak mam nadzieję, że nie będę musiała po tę kurację sięgać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wypróbuję na pewno, bo ostatnio delikatnie włosy zaczynają mi lecieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam domowe sposoby pielęgnacji skóry i włosów, na pewno wypróbuję ten sposób w wolnym czasie, którego ostatnio nie posiadam w nadmiarze, ale chwila na pielęgnację znajdzie sie zawsze ; )
    inkaastyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wcieram namiętnie kozieradkę odkąd przeczytałam o niej u agowe petitki i jestem strasznie zadowolona! Włosy rosną jak na drożdżach i mniej ich wypada! Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy po wcieraniu i wyschnięciu włosów widać, że coś było wcierane? Chodzi mi o to, czy można to stosować po porannym myciu włosów przed wyjściem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można można, nie jest nic widoczne ;)

      Usuń
  6. Nigdy nawet o koziradce nie słyszałam ale jeżeli uda mi się ją kupić w Polsce na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W PL w każdym sklepie zielarskim ;)

      Usuń
  7. Też mam zamiar:D Ciekawe czy to da jakiś efekt..

    OdpowiedzUsuń
  8. jak długo taka kozieradka może stać w lodówce?

    OdpowiedzUsuń
  9. Lecę po kozieradkę! Hurra! Uniknę wyłysienia! :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)