wtorek, 30 października 2012

Prosty kok do pracy

Nadrabiam zaległości opornie, ale staram się jak mogę ;)

Dzisiaj zaprezentuję  bardzo szybkie upięcie na co dzień do pracy. Ja zrobiłam je w dwie minuty, tuż po ostatnim upięciu jakie zamieściłam. By koka lepiej dopracować potrzeba około 10-15 minut na wyczesanie i wygładzenie całości.

Sposób jest prosty:








Włosy upinamy w dosyć wysoki kucyk luźną gumką.
Robimy po środku otwór, przez który przewijamy kucyk tym razem od spodu do góry.
Następnie podpinamy kilkoma wsuwkami przewinięte włosy pod spód.
Całość wygładzamy i lakierujemy. Gotowe.

czwartek, 25 października 2012

Wracam !

Długo mnie nie było, a to z tego powodu że wyjechałam w końcu na długo wyczekiwany urlop!



Riwiera Turecka mnie zauroczyła, a pogoda  która mnie dzisiaj w Polsce obudziła jest.... przytłaczająca. Naładowałam baterie i chroniąc się przed przeziębieniem rzucam się w wir pracy i zaległości :(

Muszę też opublikować kilka zaległych postów, także już niedługo ;)



poniedziałek, 8 października 2012

Trochę prywaty

W sumie zastanawiam się czy te zdjęcia nadają się do publikacji ;)

Ostatnio byłam na wieczorze Panieńskim kumpeli, na którym po pewnym czasie (po pewnej ilości wypitych % chyba chciałam napisać ;)) postanowiłam "podrasować" trochę makijaże dziewczyn.

Zestaw kosmetyków był ubogi, pędzli praktycznie żadnych, oprócz jednego małego dołączonego do małej paletki którą miałam w torebce i pędzla z bronzerem, który generalnie nie należał do mnie  i praktycznie nie brązowił ;) . Do tego jeden jedyny podkład jaki jedna z dziewcząt miała - na szczęście kolor w miarę uniwersalny, kredka czarna  z białą, błyszczyk  i tusz. Duuuże chęci :D, malowanie praktycznie samymi palcami , coś pokombinowałam ...

Zestaw jaki był dostępny... (kieliszek uchwycony dla żartu przez Magdalenę ;))




I "kulisy ;)"

Pani młoda: rozświetlenie oka + mocniejsze przydymienie zewnętrznych kącików

Moje smokey w kolorze butelkowej zieleni i Joanny brązowo złote oko

Mocny klasyczny smokey u Magdy. Blendowanie za pomocą palca to męka i udręka ;)
Jedyne zdjęcie na którym uchwycono mniej więcej rezultat. Z tyłu Panowie z wieczoru kawalerskiego oczywiście wpadli "przez przypadek" na chwilę

środa, 3 października 2012

Wysoki kok z włosów długich

Ponad dwa tygodnie temu sama wybierałam się na wesele. Długo zastanawiałam się co sobie uczesać.

Nigdy nie próbowałam zrobić sobie samej coś bardziej "wyczesanego" i wymagającego o wiele większej precyzji niż plecionki i koki z włosów falowanych/kręconych. Oczywiście w dniu wesela mając około godzinę na uczesanie wymyśliłam sobie,  że spróbuję. Najwyżej w ostateczności poszłabym z niczym.. :]

Etap przygotowań


Podstawą były tu "wypełniacze" zrobione z moich wytapirowanych i podwiniętych włosów.


A oto co mi wyszło. Fryzura przetrwała całą noc tańców ;)




Na szczęście słyszane komentarze na imprezie były raczej miłe i pochlebne co mnie bardzo ucieszyło, bo jak powiedziałam wcześniej, robiłam tego typu kok (sama sobie) po raz pierwszy i nie do końca zadowolił mnie efekt końcowy.

 Chodzi mi tutaj przede wszystkim o wykończenie i  wyczesanie,  które powinno ładniej podkreślać gładkość i blask włosów. Maruda ze mnie ;)