niedziela, 29 lipca 2012

Makijaż wieczorowy i fryzura na wesele

Korzystając z okazji, po zrobieniu makijażu i fryzury Joannie, cyknęłam parę fot. Kolor na oku wynikł z powodu doboru sukienki w żywym, soczystym kolorze. Duża powieka dała mi zaś pole do manewru :)
Poniżej efekty:

Prosta i szybka plecionka









piątek, 27 lipca 2012

Filmy

Ostatnio miałam szansę towarzyszyć wspaniałej ekipie Grzegorza Caputy  www.caputastudio.com i pracowników firmy Margański & Mysłowski Zakłady Lotnicze, przy tworzeniu filmu promującego samolot EM-11C Orka. Zdjęcia trwały dwa dni a poniżej zamieszczam efekt po montażu .
Czekam jeszcze na "making of" z utęsknieniem ;)

 

Znowu pierwsze trzy dni tego tygodnia spędziłam z ekipą Pawła Banachowicza www.konkretstudio.com - super chłopaki. Bardzo miła współpraca i atmosfera na planie . Na efekty jednak trzeba będzie poczekać pewnie ponad dwa tygodnie.

Czasu  aktualnie brakuje, ale jak tylko trochę go będę miała więcej, to obiecuję częściej zamieszczać posty. :)



wtorek, 17 lipca 2012

Zaległe sesyjne

Dodam na szybko z sesji z Magdaleną i Moniki jeszcze jedno przy współpracy z Kamilą Wójcik . Nie mam czasu aktualnie by coś więcej napisać o innych sprawach...
Wkrótce szykują się też  dwie kolejne sesje ze zdolnymi fotografami więc fot trochę przybędzie:)






wtorek, 10 lipca 2012

Paleta sleek OH SO SPECJAL i primerów

Dostałam wczoraj paczkę z czterema paletkami  : dwie MUA i primery Sleeka oraz cienie "oh so specjal"

Od razu wzięłam się do testowania ;)

Na początek coś o primerach Sleek.


Po lewej primery, po prawej paleta cieni
"Sleek Primer I-Divine to paleta 12 kolorowych, kremowych baz pod cienie, doskonale wydobywających oraz podkreślających piękno cieni palet I-Divine. 
Baza jest aksamitna, łatwa w aplikacji, bardzo trwała i wydajna.

Dzięki niej cienie rozprowadzają się jeszcze lepiej, utrzymują jeszcze dłużej a kolory są intensywniejsze. 
 
W zestawie Palety znajduje się lusterko oraz aplikator do nakładania."

Paleta l-divine primer Sleek MakeUp

 Moja opinia:


Primery są kremowe, dobrze się rozprowadzają i zostawiają aksamitną strukturę. Jak na bazy są dosyć dobrze napigmentowane. Trudno je zmyć (włożyłam rękę pod kran i wodą z mydłem tak łatwo nie zeszło, musiałam przetrzeć płynem micelarnym). Dołączony pędzelek (fajnie że pędzelek a nie pacynka) jest dwustronny ale byle jak wykonany, włoski wylatują i nie są ładnie zbite - źle się nakłada nim bazę. Po nałożeniu na białą bazę cieni, nie było znaczącej różnicy w przypadku połyskliwych ale matowe bardzo dobrze podbiła (bez bazy matowe są bardzo delikatne). Na oczy nałożyłam różową bazę pod  szybki makijaż oka i też bardzo dobrze zintensyfikowała różowy matowy cień. Niestety, po kilku godzinach cienie brzydko się zbierały w załamaniach na powiece co u mnie ją dyskwalifikuje (w końcu po to jest baza żeby temu zapobiec). Na razie ląduje u mnie w szafce, muszę ją jeszcze przetestować w trochę innych kombinacjach.


OH SO SPECJAL Sleek MakeUp paletka cieni


Sleek MakeUp "Oh so specjal"


"Paleta 12 kolorów, które sprawdzą się idealnie w każdej stytuacji. Nie ważne jaką masz karnację! Te cienie zostały zaprojektowane tak, abyś mogła wykonać nimi zarówno makijaż codzienny, jak i ten na wyjątkowe okazje. Z tą paletką zawsze osiągniesz zamierzony efekt!

Nie zabraknie w niej zarówno matowych jak i mieniących się odcieni, które doskonale ze sobą współgrają.

Wszystkie zawarte w palecie kolory są bogate i nasycone w pigmenty na bazie mineralnej. Nie blakną i nie tracą głębi koloru bez względu na odcień karnacji.

Aksamitna konsystencja sprawia, że cienie doskonale kryją powiekę, wydobywając maksymalny efekt.

Każdy kolor może być nakładany pojedynczo lub wraz z innymi według indywidualnych upodobań.

Najlepiej nakładać przy użyciu załączonego aplikatora."
Na dole bez bazy, na górze na białym primerze Sleeka.

Moja opinia:


Kolorystyka bardzo mi się podoba, są i matowe i połyskliwe cienie, dobre do dziennego jak i wieczorowego makijażu, spokojnie też do delikatnego lub mocniejszego ślubnego. Matowe cienie niestety słabo są napigmentowane, dobrze wyglądają dopiero podbite primerem (będę jeszcze testować z Duraline w późniejszym czasie).  Połyskliwe zaś mają świetny, mocny pigment ale trzeba uważać bo się osypują przy nakładaniu. Fajne duże lusterko. Dołączona pacynka - mógłby być pędzelek. Cienie dobrze się rozprowadzają na powiece i dają łatwo blendować. Tą paletką wykonamy  makijaż całego oka łącznie z delikatnym podkreśleniem brwi matowym brązem. Wczoraj testowałam tylko na powyżej opisanym primerze i po kilku godzinach (6-8h) zbierały się w załamaniach powieki. Nie skreślam ich, bo myślę że na lepszej bazie będą się ładniej zachowywały.

EDIT: Tak jak myślałam, nałożone na razem z Duraline albo na bazie trzymały się cały  dzień bez rolowania ;)




Dodaję jeszcze zdjęcia upięcia bocznego z warkoczy ( wiem znowu) które zrobiłam kiedyś na szybko i zapomniałam o tym ;)



poniedziałek, 2 lipca 2012

Sesyjnie - cz. 3 Ania

I foty z zeszłego tygodnia. Cała stylizacja to moja robota. No i modelka fajna, plastyczna, aparat ją lubi:]
Jak zwykle na początku ładnie i elegancko a następnie przerobione na to co lubię najbardziej - wersję "artystyczną"






Sukienka "szyta" prawie w całości na modelce, lecz nie przetrwała biegania w plenerze w jednym kawałku, więc nie nadaje się na imprezę ;)

Recenzja Tanglee Teezer

Na początku  jak już wcześniej wspominałam opiszę moją opinię na temat Szczotki Tanglee Teezer.
Kupiłam w celu wypróbowania, bo przecież jeśli by się okazała takim hitem jak to piszą to bym oczywiście polecała ile mogła wszystkim klientkom :)
Oceny na wizażu(moja też gdzieś tam jest) : http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=35268


Opis producenta :
"Takiej szczotki jeszcze nie było! Dzięki zastosowaniu innowacyjnego kształtu ząbków ze specjalnego elastycznego tworzywa, szczotka działa niewiarygodnie delikatnie i skutecznie.
Szczotka Tangle Teezer dostosowuje się do włosów, nie ciągnie splątanych kosmyków, czesze delikatnie i cicho zapewniając gładkie i lśniące włosy w mgnieniu oka. Codzienne szczotkowanie włosów szczotką Tangle Teezer wpływa na zwiększenie ich połysku!
 Ząbki Tangle Teezer radzą sobie z najbardziej splątanymi kosmykami. Tangle Teezer nie narusza struktury włosów, co sprzyja ich zdrowiu.  Tangle Teezer masuje skórę głowy co doskonale wpływa na cebulki włosów.  Dla wszystkich dbających o włosy, do każdego rodzaju fryzur i włosów."
Cena : 55 zł wersja klasyczna, 65zł wersja kompaktowa
Do kupienia w wielu wariantach kolorystycznych.

Moja opinia:
Posiadam wersję klasyczną. Szczotka jest poręczna. Kolorystyka jak dla mnie bez znaczenia - zamówiłam po prostu czarną, niektóre kolory w połączeniu z tworzywem sztucznym, z którego jest wykonana daje dosyć tani efekt.
Łączy w sobie trzy funkcje:
-grzebienia z szerokimi zębami do rozczesywania mokrych włosów
-szczotki z naturalnym włosiem do włosów suchych
-masażera do skóry głowy
Więc jeśli ktoś używa tych trzech rzeczy na co dzień, a nie plastikowej szczotki z supermarketu to nie zauważy fenomenu Tanglee Teezer.
Dodatkowo kiepska jakość wykonania- kawałek plastiku z powykrzywianymi zębami już po transporcie.
Duża zaleta to to, że o wiele łatwiej się ją czyści niż szczotkę z naturalnym włosiem, wystarczy kilka ruchów ręką a można ją "wysprzątać" z wszystkich wyczesanych wcześniej włosów.
Duży minus to cena i to chyba największa wada tej szczotki.
 
Dla porównania szczotka z naturalnym włosiem to koszt  17-25zł, grzebień z szerokimi zębami 5zł a masażer do skóry głowy już od 1zł(allegro) czyli ok 30 - 40 zł a tangle  55zł.
 
Myślę że  można ją zakupić za funkcjonalność, bo łącząc te trzy rzeczy w sobie zajmuje mniej miejsca ale wtedy to najlepiej zamówić wersję kompaktową z zabezpieczeniem przed wygięciem się zębów czyli już koszt 65 zł. Nadaje się też jako szczotka dla dzieci - ale tu też wersja kompaktowa (są nawet wersje w kształcie kwiatuszka itp) łatwo jest dziecku rozczesać supełki i nie będzie miało urazu do końca życia ;) a na basenie czy po w-fie samo sobie łatwo włoski rozczesze.

Ja skoro kupiłam, to już używam - często biorę ją właśnie na basen. Myślę że fenomen tej szczotki to głównie efekt rozstawienia i dwóch różnych wielkości ząbków oraz ich elastyczność.

Moja ocena końcowa to 2/5 raczej bym nie skusiła się (gdybym już  nie miała), ponieważ posiadam wszystkie wymienione wyżej akcesoria do włosów. Ale każda z was może samodzielnie ocenić i jeśli cena was nie razi  to wypróbować na własnej skórze ( i włosach ;))